Wycofana partia herbaty z pokrzywy: sprawdź, czy masz ją w swojej kuchni
Główny Inspektorat Sanitarny wydał publiczne ostrzeżenie dotyczące jednej partii herbatki ziołowej z pokrzywy marki Zielnik Polski, produkowanej przez Herbapol-Lublin S.A.

Według komunikatu GIS w badaniach urzędowych stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów pirolizydynowych, czyli związków, które przy dłuższym spożyciu mogą obciążać komórki wątroby. Temat dotyczy surowca bardzo popularnego w domowej profilaktyce, dlatego warto potraktować go spokojnie i metodycznie — bez paniki, ale i bez bagatelizowania.
Sprawdź numer partii i datę na opakowaniu
Ostrzeżenie dotyczy konkretnej serii: chodzi o partię oznaczoną numerem L 0036, z datą minimalnej trwałości 01.2028, w opakowaniach zawierających 20 torebek „Pokrzywa. Herbatka ziołowa, Zielnik Polski". Jeśli macie Państwo w domu takie pudełko, wystarczy na spokojnie porównać numer partii i datę z komunikatem GIS. Produktu z tej serii nie należy spożywać; jeśli zdążyliście już go zużyć, nie ma powodu do natychmiastowego niepokoju, bo zupełnie inaczej ocenia się krótką, jednorazową ekspozycję, a inaczej regularne picie tej samej herbaty przez wiele tygodni.
W mojej praktyce proszę pacjentów o jeden drobny nawyk, który teraz okazuje się szczególnie przydatny: zerknięcie na numer partii i termin ważności zanim sięgną po nowe opakowanie ziół, zwłaszcza jeśli przygotowują z nich napary dla dzieci lub osób starszych. To kilka sekund, które porządkują domową apteczkę i pozwalają szybko zareagować właśnie w takich sytuacjach, gdy pojawia się informacja o wycofaniu konkretnej serii.
Dlaczego alkaloidy pirolizydynowe są tak ważne
Alkaloidy pirolizydynowe to naturalne związki chemiczne obecne w wielu roślinach — nie tylko w samej pokrzywie, ale również w mniszku, kasztanowcu czy w niektórych gatunkach rumianku. W zbyt dużych dawkach mogą uszkadzać komórki wątroby, dlatego ich dopuszczalna zawartość w produktach spożywczych jest ściśle regulowana przez przepisy unijne i regularnie weryfikowana w laboratoriach. W tym przypadku badania Państwowej Inspekcji Sanitarnej wykazały wyraźne przekroczenie normy, a eksperci Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH ocenili, że spożycie herbatki z tej konkretnej partii może wiązać się z istotnym ryzykiem dla zdrowia — i to wystarczyło, by Herbapol-Lublin podjął decyzję o wycofaniu wskazanej serii z obrotu oraz o poinformowaniu odbiorców firmy.
Warto przy tym zachować umiar w ocenie samej pokrzywy: pozostaje ona jednym z bezpieczniejszych i najlepiej przebadanych surowców naszej domowej zielarskiej kuchni, a to właśnie jej powszechność sprawia, że kontrola poziomu tych alkaloidów traktowana jest wyjątkowo poważnie. Jeśli w Waszej szafce nie ma opakowania z numerem L 0036, nie ma powodu, by rezygnować z ulubionych naparów; jeśli jednak takie stoi na półce, rozsądnym krokiem będzie odniesienie go do sklepu albo wstrzymanie się ze spożyciem do czasu zakończenia postępowania wyjaśniającego.
Co warto teraz wiedzieć i obserwować
Nieprawidłowość została wykryta podczas rutynowej urzędowej kontroli, a organy inspekcji wspólnie z producentem prowadzą dalsze postępowanie, które ma wyjaśnić skalę zjawiska i ewentualne dalsze decyzje. Z mojej perspektywy edukatora zdrowotnego to dobry moment, by przypomnieć o jednej rzeczy: pojedyncze komunikaty o wycofaniu konkretnej partii to nie powód do nieufności wobec całego zielarstwa, ale sygnał, że system kontroli działa i warto z niego korzystać. W praktyce oznacza to tyle, że zwykłe sprawdzenie numeru serii na opakowaniu oraz spokojne śledzenie komunikatów GIS pozwalają korzystać z ziół świadomie — tak, by codzienna profilaktyka pozostała wsparciem, a nie niepotrzebnym ryzykiem.