Wiadomość

Dlaczego WHO chce zainwestować w badania nad medycyną naturalną i ziołolecznictwem

Zgodnie z informacją opublikowaną przez Światową Organizację Zdrowia, miliardy ludzi na całym świecie korzystają z medycyny tradycyjnej, komplementarnej i integracyjnej, lecz mniej niż 1% globalnych…

Dlaczego WHO chce zainwestować w badania nad medycyną naturalną i ziołolecznictwem

Zgodnie z informacją opublikowaną przez Światową Organizację Zdrowia, miliardy ludzi na całym świecie korzystają z medycyny tradycyjnej, komplementarnej i integracyjnej, lecz mniej niż 1% globalnych funduszy na badania zdrowotne jest dziś kierowanych do tego obszaru. WHO właśnie opublikowało dokument „Globalne priorytety badawcze i agenda dotycząca medycyny tradycyjnej, komplementarnej i integracyjnej na lata 2025–2034", który może uporządkować wiedzę o ziołach i innych naturalnych metodach wspierania zdrowia. W mojej praktyce fitoterapeuty widzę, że pytanie „czy to zioło naprawdę działa, czy to tylko efekt placebo?" pojawia się niemal przy każdej wizycie — i właśnie tej pewności brakuje nam wszystkim najbardziej.

Dlaczego ta luka badawcza dotyczy również Ciebie

Warto zrozumieć skalę zjawiska, o którym mówi WHO. Choroby niezakaźne — czyli te przewlekłe, z którymi borykamy się najczęściej, jak nadciśnienie, cukrzyca, problemy metaboliczne czy dolegliwości układu mięśniowo-szkieletowego — zabijają rocznie ponad 43 miliony ludzi. Tymczasem badaczy zajmujących się tradycyjnymi metodami leczenia jest zaledwie 0,43% wszystkich naukowców pracujących nad zdrowiem. To ogromna dysproporcja, którą widać choćby w codziennej rozmowie z pacjentem: ludzie sięgają po zioła na sen, trawienie czy zmęczenie, ale wciąż pytają, czy mają naukowe potwierdzenie. Nowa agenda WHO odpowiada właśnie na tę potrzebę — zebrać rzetelne dane o tym, co jest bezpieczne, skuteczne i wartościowe dla pacjenta.

Kraje już zadeklarowały konkretne kroki

Agenda nie powstała w próżni — wymusili ją sami zainteresowani. Podczas drugiego Światowego Szczytu WHO ds. Medycyny Tradycyjnej, który odbył się w grudniu 2025 roku w New Delhi, 27 państw członkowskich złożyło formalne, określone w czasie zobowiązania. Tanzania zadeklarowała budżet badawczy do 10 miliardów szylingów tanzańskich do 2030 roku. Republika Zielonego Przylądka, Malawi, Sfederowane Stany Mikronezji oraz Seszele zapowiedziały utworzenie krajowych ośrodków badań nad medycyną tradycyjną. Indie koordynują wielonarodowe konsorcjum badawcze, a Islamska Republika Iranu uruchamia krajową platformę do badań klinicznych. Dla nas, fitoterapeutów i edukatorów zdrowotnych, ta różnorodność podejść jest wartościowa — każdy region wnosi własną wiedzę o roślinach, które od pokoleń wspierają tamtejsze społeczności.

Co z tego wynika dla Twojej codziennej profilaktyki

Dokument WHO wskazuje konkretne obszary priorytetowe, w których badania mogą przynieść najwięcej korzyści: udar mózgu, zdrowie psychiczne, ból, schorzenia mięśniowo-szkieletowe, nowotwory, choroby metaboliczne oraz zdrowie reprodukcyjne. Wśród grup szczególnie uwzględnionych znalazły się osoby starsze, dzieci oraz cały obszar profilaktyki zdrowotnej. Z perspektywy fitoterapeuty pracującego z pacjentami na co dzień widać wyraźnie, że to dokładnie te tematy, z którymi przychodzą do mnie najczęściej — pytania o wsparcie snu, odporności, równowagi hormonalnej czy łagodzenia przewlekłego bólu. Jak podkreślił w komentarzu dla mediów dr Geetha Krishnan Gopalakrishna Pillai, kierująca zespołem ds. badań nad medycyną tradycyjną w WHO, agenda wyznacza, skąd powinny pochodzić rzetelne dowody potrzebne rządom do regulowania usług, ochrony pacjentów i wzmacniania systemów zdrowotnych. Co warto wynieść z tego w praktyce? Po pierwsze, wybieraj preparaty ziołowe o ustandaryzowanym składzie — standaryzacja to właśnie efekt rzetelnych badań, o które apeluje WHO. Po drugie, obserwuj, które z popularnych ekstraktów roślinnych zyskują poparcie w nowych publikacjach klinicznych — to sygnał, by przyglądać się im uważniej, ale też zachować zdrowy dystans wobec marketingowych obietnic. Po trzecie wreszcie, nie odrzucaj ziołolecznictwa, lecz pytaj producentów o badania, na których opierają swoje rekomendacje dotyczące kropli i suplementów.