Wiadomość

Współpraca szpitala Bach Mai i Zhida Group: nowy standard w jakości ziół leczniczych

Jak informuje szpital Bach Mai z Hanoi, w połowie września wietnamska placówka specjalistyczna i hongkońska grupa Zhida podpisały porozumienie o współpracy, które w centrum stawia rozwój medycyny…

Współpraca szpitala Bach Mai i Zhida Group: nowy standard w jakości ziół leczniczych

Bach Mai i Zhida Group łączą siły dla medycyny tradycyjnej, ziół leczniczych i szkolenia kadr

Jak informuje szpital Bach Mai z Hanoi, w połowie września wietnamska placówka specjalistyczna i hongkońska grupa Zhida podpisały porozumienie o współpracy, które w centrum stawia rozwój medycyny tradycyjnej, kształcenie specjalistów i — co szczególnie przyciąga moją uwagę — budowę kontrolowanego łańcucha wartości surowców zielarskich, od doboru nasion po pełną identyfikowalność gotowego produktu. Dla mnie, jako praktyka na co dzień pracującego z pacjentami sięgającymi po preparaty roślinne, ten właśnie wątek okazuje się dziś absolutnie kluczowy — niezależnie od tego, czy mówimy o Wietnamie, Chinach czy o naszym, polskim rynku ziołowym.

Trzy filary porozumienia

Z komunikatu szpitala Bach Mai wynika, że strona wietnamska, reprezentowana przez dyrektora placówki prof. Dao Xuan Co, oraz kierownictwo Zhida Group, czyli prezes zarządu Lin Jin i dyrektor generalny Ye Qing, uzgodniły trzy wzajemnie uzupełniające się obszary współpracy. Pierwszy z nich obejmuje szkolenia, wymianę ekspertów, wspólne konsultacje i badania naukowe, w których transfer technologii ma iść w parze ze standaryzacją procedur oraz długofalowym przygotowaniem lokalnego zespołu do samodzielnego opanowania nowych metod. Drugi filar, najbardziej interesujący z punktu widzenia fitoterapii, to budowa kontrolowanego łańcucha wartości ziół leczniczych — od wyboru nasion, przez wyznaczone obszary upraw, zbiory, przetwarzanie i badania laboratoryjne, aż po pełną identyfikowalność każdej partii surowca. Trzeci filar uwzględnia zgodność działań z prawem, etyką zawodową i ochroną danych pacjentów, tak aby w centrum zawsze pozostawało bezpieczeństwo oraz realna pomoc dla chorych.

Co z tej historii wynika dla nas, przy wyborze ziół na co dzień

W mojej praktyce regularnie spotykam się z pytaniem, skąd właściwie pochodzi ziele zamknięte w małej buteleczce kropli, którą pacjent trzyma w dłoni. Warto zrozumieć, że niezależnie od szerokości geograficznej — czy mówimy o Wietnamie, Chinach czy o Polsce — o działaniu preparatu decyduje przede wszystkim jakość surowca, a obiecująco brzmiąca nazwa rośliny na etykiecie to dopiero pierwszy, łatwy krok. Komunikat Bach Mai wymienia wprost etapy, które warto weryfikować u każdego producenta: standaryzowany ekstrakt o znanym stężeniu substancji czynnych, udokumentowane pochodzenie rośliny, powtarzalne wyniki badań i przejrzysty łańcuch produkcji od nasiona do gotowego wyciągu. To dobra okazja, by przy tak odległej wiadomości wrócić do naszej codziennej, lokalnej rutyny — przeczytania etykiety do końca, zapytania producenta o standaryzację i sięgania po preparaty, w których łańcuch wartości jest naprawdę przejrzysty od samego początku.