Wiadomość

Państwa BRICS stawiają na wspólne badania nad ziołolecznictwem i medycyną naturalną

szczytu BRICS, grupa państw opowiedziała się za ściślejszą współpracą w obszarze medycyny tradycyjnej, komplementarnej i integracyjnej - jak poinformowała agencja Bodhi Wire.

Państwa BRICS stawiają na wspólne badania nad ziołolecznictwem i medycyną naturalną

W Nowym Delhi, podczas 18. szczytu BRICS, grupa państw opowiedziała się za ściślejszą współpracą w obszarze medycyny tradycyjnej, komplementarnej i integracyjnej - jak poinformowała agencja Bodhi Wire. W przyjętej deklaracji zapisano powołanie eksperckiej grupy roboczej, która miałaby koordynować badania nad roślinami leczniczymi i preparatami ziołowymi, a także wspierać wymianę wiedzy między krajami członkowskimi. Dla nas, którzy na co dzień pracujemy z ziołami lub sięgamy po nie świadomie, ta wiadomość jest potwierdzeniem kierunku, który od dawna obserwuję w gabinecie - i wyraźną wskazówką, że temat standaryzacji ziół powoli wchodzi na międzynarodową agendę.

Co dokładnie zaproponowano w deklaracji

Według depeszy Bodhi Wire grupa ekspercka BRICS ds. TCIM, czyli medycyny tradycyjnej, komplementarnej i integracyjnej, miałaby działać w ramach tzw. ścieżki zdrowotnej BRICS i pełnić rolę platformy do wymiany doświadczeń badawczych, wyników analiz oraz praktyk regulacyjnych dotyczących medycyny tradycyjnej. Szczególny nacisk położono na współpracę naukową wokół roślin leczniczych i preparatów ziołowych, ponieważ - jak podkreślono w dokumencie - kraje BRICS dysponują rozległą wiedzą tradycyjną i doświadczeniem w wykorzystywaniu zasobów roślinnych, a wspólne badania mogłyby pomóc w lepszej dokumentacji, naukowym zrozumieniu i ocenie jakości tych surowców.

Współpraca miałaby obejmować między innymi walidację naukową, tworzenie standardów farmakopealnych, zapewnienie jakości, ramy regulacyjne oraz odpowiedzialny rozwój produktów leczniczych pochodzenia roślinnego. Depesza przypomina też, że inicjatywę poprzedziło spotkanie BRICS poświęcone TCIM, które odbyło się 21 lipca 2026 roku w Chandigarh podczas prezydencji Indii - tam właśnie omawiano proponowany kształt grupy roboczej.

Dlaczego to ma znaczenie w codziennej praktyce gabinetowej

W mojej praktyce często słyszę pytanie, które właściwie nigdy nie milknie: czy ten konkretny preparat ziołowy jest bezpieczny, czy ma udokumentowane działanie, czy mogę mu zaufać na tyle, by włączyć go do długofalowej profilaktyki. Dlatego ta deklaracja wydaje mi się ważna, nawet jeśli na co dzień śledzimy znacznie bardziej przyziemne sprawy, takie jak etykieta, standaryzacja ekstraktu czy pochodzenie surowca. Gdy kilka dużych państw jednocześnie deklaruje chęć wspólnej pracy nad jakością, bezpieczeństwem i udokumentowaniem skuteczności preparatów ziołowych, tworzy się presja, która wcześniej czy później dotrze także do mniejszych rynków, w tym do polskiego konsumenta.

Warto zrozumieć, że dokument szczytu nie jest jeszcze obowiązującym prawem, a jedynie zobowiązaniem politycznym - ale pokazuje kierunek. W deklaracji podkreślono, że tradycyjne i komplementarne praktyki oraz produkty medyczne powinny spełniać odpowiednie standardy jakości, bezpieczeństwa i skuteczności, z uwzględnieniem krajowych uwarunkowań i systemów regulacyjnych. To dla nas, praktyków i świadomych pacjentów, sygnał, że temat badań klinicznych nad ziołami wchodzi na poziom międzynarodowej agendy.

Co warto teraz obserwować

Jeśli korzystacie z ziół lub suplementów, nie musicie na bieżąco śledzić obrad BRICS - wystarczy zwrócić uwagę na trzy rzeczy, które w mojej praktyce okazują się najważniejsze. Po pierwsze, obserwujcie, czy na rynku pojawiają się preparaty ziołowe z jawnie podaną standaryzacją na konkretne związki czynne - na przykład na kurkuminoidy w kurkumie czy na kwas rozmarynowy w rozmarynie - to bezpośredni ślad pracy, o jaką apelują sygnatariusze deklaracji. Po drugie, zwracajcie uwagę na kraj pochodzenia surowca oraz na certyfikaty jakości, ponieważ rosnące zainteresowanie międzynarodowe zwykle przekłada się na większą przejrzystość łańcucha dostaw. Po trzecie wreszcie, pytajcie producentów i dystrybutorów, jakie badania potwierdzają skuteczność konkretnego preparatu - nawet proste pytanie zadane farmaceucie lub zielarzowi uruchamia zdrową dynamikę rynku.

Bodhi Wire odnotowuje też, że dla Indii inicjatywa jest szczególnie istotna, ponieważ daje międzynarodową platformę do wzmacniania współpracy wokół ajurwedy i innych systemów AYUSH - czyli tradycyjnych indyjskich systemów medycznych - poprzez badania, generowanie dowodów naukowych i standardy jakości. Minister stanu ds. AYUSH Prataprao Jadhav miał podkreślić, że uznanie TCIM w deklaracji to ważny krok w rozwijaniu międzynarodowej współpracy w obszarze medycyny tradycyjnej. Podobny ton, według tej samej depeszy, prezentował sekretarz AYUSH Vaidya Rajesh Kotecha, wskazując na możliwości współpracy w zakresie badań, wymiany dowodów, standardów jakości i praktyk regulacyjnych.

Nie traktujmy tej wiadomości jako rewolucji, którą odczujemy jutro w aptece - to raczej kolejny, cichy sygnał, że fitoterapia powoli przestaje być traktowana jako niszowa ciekawostka, a zaczyna być postrzegana jako obszar wymagający takich samych rygorów naukowych jak klasyczna farmakoterapia. Warto mieć to na uwadze, kiedy następnym razem będziecie wybierać krople ziołowe dla siebie lub bliskich.